• Wpisów: 73
  • Średnio co: 25 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 20:22
  • Licznik odwiedzin: 7 313 / 1915 dni
 
niejestessama
 
Ewa (46 l.) i Marek (43 l.) Bukowscy wydawali się idealnym małżeństwem. Co się stało?

00028D8YCRV4V67I-C116[1].jpg



On - domator, bez pamięci zakochany w niej. Ona - kochająca i oddana żona. W swoim artystycznym środowisku postrzegani byli jako ludzie wyjątkowi. Oboje piękni, zdolni, robiący aktorskie kariery, a jednocześnie wewnętrznie poukładani, choć zawsze twierdzili, że wieść będą życie niesztampowe!


"Może dlatego, że dotychczas cały ten show-biznes był w ich życiu na drugim, a może nawet i na trzecim planie" - mówi "Rewii" ich znajomy. Ostatnio te proporcje nieco się zmieniły...


Dobra passa w zawodzie ich nie opuszcza, szczególnie Marka, który zdobył cenną Telekamerę "Tele Tygodnia". Oboje szanują tę szczęśliwą dla nich odmianę losu, bo doskonale pamiętają gorsze czasy, kiedy z braku zawodowych propozycji nie mogli realizować się jako aktorzy.


Na szczęście wtedy nie załamali rąk i zaczęli realizować swoje pasje: zawsze chcieli podróżować i produkować filmy! Sprawdzili się także we własnym biznesie i jako przykładna rodzina. Razem przeżyli ponad 20 lat. Dochowali się dwóch synów. Pierwszy, Marcin, dziś już dorosły. Młodszy, Szymon, ma 6 lat.


Wzajemny szacunek i wspólne zainteresowania to ich recepta na udany związek. Ewa zawsze mówiła, że człowiek, z którym chce się spędzić życie, musi umieć okazywać uznanie, i jej mąż właśnie taki jest. Dzięki temu ona staje się dla niego coraz ciekawsza, a on niezmiennie się w niej zakochuje!


Ale, niestety, teraz na ich życiowym horyzoncie zaczęły pojawiać się ciemne chmury. I nie chodzi o Annę Dereszowską, która miała uwodzić Bukowskiego na planie "Na dobre i na złe".


"Wszyscy myślą, że Anka to kusicielka, ale takie widzenie jej osoby jest dla niej bardzo krzywdzące. Z Markiem grają w serialu parę i w życiu prywatnym także chciano wplątać ich w romans. Ale nic z tego. Każde z nich ma swoje życie" - mówi "Rewii" przyjaciółka aktorki.

00028D88P291F225-C116[1].jpg



Mimo wszystko te doniesienia zaniepokoiły mocno Ewę. Jej mąż, by jakoś załagodzić niezręczną sytuację, zaczął uspokajającym tonem opowiadać wszem wobec: "Skoro teraz wszyscy się rozwodzą, my postanowiliśmy, że z nami będzie inaczej".


Te słowa zawsze wcześniej odnosiły pozytywny skutek i działały jak kojący balsam na Ewę. Pewnie i tym razem byłoby podobnie, gdyby nie wydarzyło się coś jeszcze...


Kilka dni temu w związku Bukowskich znów zawrzało z powodu pewnej prowokacji. Marek, zapytany przez wścibskich dziennikarzy, dokąd zabrałby na randkę Edytę Herbuś, bez namysłu odpowiedział: "Do łóżka"!

00028D8B20VFH5C8-C116[1].jpg


Sądził, że wykazał się nie lada poczuciem humoru, jednak dla jego małżonki było tego za wiele. Aktorka, zwolenniczka załatwiania spraw na gorąco, zaraz poprosiła małżonka o wyjaśnienia.


"Marek tłumaczył żonie, że to był tylko taki żart, ale w Ewie wszystko aż się gotuje. Ich małżeństwo przeżywa teraz naprawdę trudny moment" - opowiada przyjaciel rodziny, dodając, że przypływ popularności nie służy Bukowskim.

Nie możesz dodać komentarza.